Rządzą światem żądzą mordu.
czwartek, 17 listopada 2016
wtorek, 15 listopada 2016
Metamorfoza Inteligęta
Jak zapewne wszyscy wiedzą, nigdy w życiu nie musiałam nosić okularów, i kiedy mniej więcej rok temu wyszło szydło z worka, że uporczywe bóle głowy to nic innego jak mózg domagający się wspomagania mojego ach jakże sokolego wzroku, byłam niepomiernie zdziwiona.
Oczywiście nie ma dramatu: muszę je nosić tylko do komputera i czasem do czytania, więc na ogół zdejmowałam je kiedy tylko nadarzała się okazja. Nie czuję się komfortowo mając coś na nosie, boję się zarysować, nie chce mi się ich zbyt często czyścić, itede, itepe.
Niemniej jednak, w zeszłym tygodniu zmieniłam się w patologicznego no life'a i spędzałam tyle godzin przed kompem, że chyba wyrobiłam więcej godzin noszenia okularów niż przez resztę życia. I tak oto, okulary stały się częścią mnie. Do tego stopnia, że dziś nie tylko przesiedziałam w nich cały sprint planning, ale też wyszłam w nich do sklepu podczas przerwy na lunch, i dopiero po jakichś 30 minutach buszowania między półkami dotarło do mnie, że cały czas miałam je na nosie. Nie miałam wrażenia, jak gdyby mnie uciskały, nie czułam potrzeby ciągłego poprawiania ich pozycji na ryjku.
Chyba zostałam trve okularnikiem. A przynajmniej zaczynam lepiej rozumieć tych, którzy bez okularów nie pojadą.
Oczywiście nie ma dramatu: muszę je nosić tylko do komputera i czasem do czytania, więc na ogół zdejmowałam je kiedy tylko nadarzała się okazja. Nie czuję się komfortowo mając coś na nosie, boję się zarysować, nie chce mi się ich zbyt często czyścić, itede, itepe.
Niemniej jednak, w zeszłym tygodniu zmieniłam się w patologicznego no life'a i spędzałam tyle godzin przed kompem, że chyba wyrobiłam więcej godzin noszenia okularów niż przez resztę życia. I tak oto, okulary stały się częścią mnie. Do tego stopnia, że dziś nie tylko przesiedziałam w nich cały sprint planning, ale też wyszłam w nich do sklepu podczas przerwy na lunch, i dopiero po jakichś 30 minutach buszowania między półkami dotarło do mnie, że cały czas miałam je na nosie. Nie miałam wrażenia, jak gdyby mnie uciskały, nie czułam potrzeby ciągłego poprawiania ich pozycji na ryjku.
Chyba zostałam trve okularnikiem. A przynajmniej zaczynam lepiej rozumieć tych, którzy bez okularów nie pojadą.
![]() |
| Przynajmniej ładnie wyglądam. Totoro w bonusie :) |
poniedziałek, 14 listopada 2016
sobota, 12 listopada 2016
czwartek, 10 listopada 2016
poniedziałek, 7 listopada 2016
poniedziałek, 31 października 2016
Październik jest nagietką, a jednak....
Nie dopitemu kieliszkowi wina, zapomnianemu
Pod ciemnym niebem długiej nocy, o świcie
Przyśniło się przeczucie
Pod ciemnym niebem długiej nocy, o świcie
Przyśniło się przeczucie
wtorek, 4 października 2016
Piosenka przewodnia: długość ma znaczenie
Jak głosi mądrość ludowa:
Zapraszam zatem na przegląd moich ulubionych dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiich piosenek.
Zapraszam zatem na przegląd moich ulubionych dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiich piosenek.
piątek, 30 września 2016
wtorek, 27 września 2016
Kochać, ale inaczej
Teraz już rozumiem typową odpowiedź rodziców na pytanie, które dziecko kochają bardziej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

