Metamorfozy, rozdział kolejny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lans. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 sierpnia 2014
sobota, 23 lutego 2013
środa, 4 lipca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
sobota, 21 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
Trzy słowa dla matki prowadzącej
Szaleństwa panny Małgorzaty obrały nieco bardziej ahtystyczny kierunek.
wtorek, 8 listopada 2011
Facebook? Zbyt mainstreamowe
Dlatego jestem też na g+! Nie wiem, czy ktoś z was tego używa, ale jak jakimś cudem tam też jesteście, to zapraszam:
https://plus.google.com/101527585236995477368
https://plus.google.com/101527585236995477368
wtorek, 9 sierpnia 2011
wtorek, 12 lipca 2011
piątek, 10 czerwca 2011
sobota, 4 czerwca 2011
niedziela, 22 maja 2011
Majaki o Warszawie
Jak na kogoś, kto nie przepada za Grodem Syrenki, podejrzanie często się tam lansuję.
niedziela, 13 marca 2011
niedziela, 14 listopada 2010
Mordownia po dublińsku
Miało być elegancko, wyszło jak zwykle. Albo i gorzej. A raczej lepiej. A może po prostu po mojemu.
niedziela, 2 sierpnia 2009
sobota, 20 grudnia 2008
Paryski lans
To nieprawda, że praca to tylko znój i udręka. Fakt - przez 99% czasu obcowania z firmą jest - ale nadchodzi w końcu Christmas Party, kiedy nawet twój manager przemawia ludzkim głosem i możesz poznać swoich kolegów z biura z zupełnie innej strony...
poniedziałek, 4 lutego 2008
piątek, 23 listopada 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)