niedziela, 13 marca 2011

Dom to nie miejsce, lecz stan

Refleksja językowo-sentymentalna
Naszło mnie takie przemyślenie dziś wieczorową porą, kiedy ujrzałam Gryzię skrytą pod daszkiem naszego stolika vel gazetnika vel barku:


Niewielu z was zapewne wie, że chiński ideogram słowa "dom" wygląda następująco:


Górny element oznacza dach, a dolny - świnię (przypuszczalnie w czasach, kiedy wynaleziono ten znak, ludzie mieszkali w lepiankach, a budowali wyłącznie chlewy, tak przynajmniej słyszałam).

Jest z tego jeden, jedyny słuszny wniosek: 

Tam dom twój, gdzie kot twój


Dziękuję, dobranoc.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza