niedziela, 4 grudnia 2016

Piosenka przewodnia: EEEEEEEEEEEEEEEEE

Wielu z was zapewne widziało te głupie (ale śmieszne) memy o basistach:



To prawda, często partie basu są prostackie, a basiści rekrutują się z tych najmniej uzdolnionych kolegów założycieli zespołu, których wciąga się do kapeli, żeby nie było im przykro.
Ale są partie basu, które składają się w 90% z przysłowiowego EEEEEEEEE, a mimo to są wspaniałe i po prostu idealne w danym kawałku. Zapraszam na przegląd Pieśni Znudzonego Basisty!

Judas Priest - Painkiller




Pantera - Domination

Za to riff w pierwszym solo gitarowym jest potwornie trudny, serio serio.



Hammerfall - Templars of Steel

Gość specjalny:  riff galopujący. Wszyscy płodzący głodne kawałki o tym, jak to granie na basie kostką nie jest koszerne proszeni są o spadanie na drzewo.


Judas Priest - Breaking the law

 



Dream Theater - Pull me under



Sabaton - Primo Victoria




White Zombie - Thunder Kiss '65

 




Kochajcie znudzonych basistów. Kochajcie, do jasnej cholery. Bo jak nie, to będą się nudzić jak Tom Scholz na pierwszej płycie Bostonu i płodzić niemożliwe linie basu, żeby nie zasnąć :D






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza