niedziela, 8 sierpnia 2010

Ahtystka ze mnie że hoho

Moje chorobliwe zamiłowanie do błyskotek osiąga coraz wyższe poziomy...


Jak już wspomniałam, podczas mojej ostatniej bytności w Birmingham odwiedziłam sklep z paciorkami i zrobiłam skromne zakupy. Wczoraj wieczorem w końcu zakasałam rękawy, dobyłam kombinerek i skleciłam takie o:

Żuczki - kolczyki i naszyjnik do kompletu


Te poniżej to nic specjalnego, po prostu spodobały mi się paciorki :)

Sekary

 Niebiesko-złote

 Flower power
Na razie po prostu sześć takich, nanizanych na sznurek - chyba jeszcze dokupię jakies drewniane paciorki, żeby wsadzić pomiędzy.


Zachęcona tym miłym oczom mym efektem, zamierzam kontynuować tę działalność. Mam 2 naszyjniki i 3 pary kolczyków za łączny koszt ok. 5 funtów, a ile przy tym radochy :) Pozostaje mi teraz namierzyc podobny sklep w Dublinie...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza