wtorek, 24 listopada 2009

Nie pytaj mnie, dlaczego

...zabiłam go.
W sobotę zabiłam mój laptop, pojąc go herbatą. Jakby tego było mało, stało się to wtedy, kiedy prawie ukończyłam notkę na bloga, a zmian nie zapisałam. Jakimś cudem mój lapek wczoraj ożył, tak więc notka w drodze.
Gdyby ktoś potrzebował porady, jak rozebrać Della Inspiron do, za przeproszeniem, gołej dupy, to służę pomocą :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza