niedziela, 8 lutego 2009

Latka lecą

Jeden z Bojowników raczył ostatnio skomentować mój profil słowami, że mam sporo temperamentu "jak na 29-latkę". Już pomijając kwestię dokładnych danych liczbowych, że przecież do wieku 29 lat brakuje mi jeszcze roku i 10 miesięcy, zaczęłam się zastanawiać, czy mam prawo w tym wieku stracić cokolwiek z temperamentu i czy rzeczywiście dziadzieję tak bardzo, jak mogłoby się wydawać.

Żeby było okrągło, postanowilam zrobić analizę porównawczą siebie dziś i siebie sprzed 10 lat. 



Margot lat 17Margot lat 27
pisała pamiętnikpisze bloga
lubiła świńskie dowcipylubi świńskie dowcipy
grała w zespole jazzowymgra poezję śpiewaną, Cohena, Dylana
dużo czytałascrolluje strony internetowe
lubiła chłopców z problemamima problemy, więc nie dokłada sobie cudzych
podobała się chłopcompodoba się temu jedynemu i to jej wystarczy
miała krótkie włosynie ma czasu iść do fryzjera ani pomysłu na zmianę fryzury, więc wygląda jak wyliniała rusałka
nosiła moronosi czasem koszulkę "zawód: żołnierz / dołącz do najlepszych", na szczęście nikt w pracy nie rozumie, co tam jest napisane
chciała studiować informatykężałuje, że nie studiowała czegoś innego niż informatyka, tylko nie potrafi sprecyzować, jaki wariant byłby lepszy
barrrrdzo chciała studiować w Toruniuśni o swoim kochanym studenckim Toruniu po nocach :(
chciała odejść z tego świata w wieku lat 30ma tyle do zrobienia, że chciałaby jeszcze 30 równoległych żyć
nosiła glanynosi glany
lubiła biżuterięjest uzależniona od kupowania biżuterii
uważała, że jest gruba i brzydka, płakała z tego powodu i głodziła sięjest dwa razy grubsza i brzydsza, ale nie przejmuje się tym i je jak pułk wojska, a uśmiech nie schodzi jej z twarzy
nie miała zielonego pojęcia, co to jest internetjest uzależniona od internetu
lubiła towarzystwo mężczyzn i nie przepadała za kobietamimiewa chwile, w których chciałaby znaturalizować wszystkich samców
uwielbiała coca-colęuwielbia guinnessa
miała kotama link do strony z lolcatami w zakładkach
wcześnie wstawałacierpi dotkliwie każdego ranka, kiedy musi wstać
nie lubiła chodzić do szkołynie lubi chodzić do pracy
chodziła do kina 1-2 razy tygodniowoodkryła rapida :D
często używała słowa na Kczęsto używa słowa na F
rysowała kredkami po ścianach swojego pokojuma tablet
gardziła dresamiumieściła fotkę swojej osoby odzianej w spodnie od dresu w internecie
nosiła tylko czernie i szarościma garderobę we wszystkich kolorach tęczy
Wiele się zmieniło (chociaż nie można oprzeć się wrażeniu, że jakaś esencja została nienaruszona ;D). Niektórzy mogą to nazwać skapcanieniem, ja wolałabym nazwać to zrównoważeniem psychicznym. Podoba mi się ten stan. Niektórzy mogą powiedzieć, że dziadzieję.
Margot, lat 17 pewnie na takie dictum zamknęłaby się na klucz w pokoju, puściła Illusion na cały regulator i gapiła się w sufit z ponurą miną.
Margot, lat 27 pisze o tym notkę na blogu i czyta ją sobie potem parę razy na poprawę humoru.

Jedyne, co mnie martwi, to to, ze wraz z większą pogodą ducha i mniej surową samooceną przyszło lekko debilne samouwielbienie, które czasem sprawia, że coraz bardziej odpuszczam, i coraz mniej mi się chce robić. Moja mama mówi, że "daję się szarzyźnie", a może to tylko wina pory roku, w ktorej brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś...

Margot lat 27 (z lewej) dyskutuje z Margot lat 17 (po prawo) nt. muzyki klasycznej

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza