wtorek, 4 października 2016

Piosenka przewodnia: długość ma znaczenie

Jak głosi mądrość ludowa:





Zapraszam zatem na przegląd moich ulubionych dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiich piosenek.



Rush - "La villa strangiato"


Moonsorrow - "Huuto"

Trochę fińskiego doomu dla równowagi.


Symphony X - "The divine wings of tragedy"

Nawet raz to zagrałam na basie. W sumie daje radę, bo każdy riff jest powtarzany tyle razy, że niepotrzebny mi riff repeater (czyli piłowanie paru wybranych taktów w coraz szybszym tempie). Pod koniec grania utworu byłam już tak zmęczona, że moje palce myślały za mnie. Widzisz, synku, to jest właśnie prog :)


ELP - "Tarkus"

Nie żartuję: kiedy pierwszy raz słuchałam tego utworu (w pracy, youtube z autoodtwarzaniem w tle, jak zawsze), myślałam, że to kilka różnych piosenek.


Yes - "Siberian Khatru"

Ne Obliviscaris - "And Plague Flowers The Kaleidoscope"

W Australii grają metal. Niesłychane!

Riverside - "Dance with the shadows"


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza